Za rok, może dwa…  wniosek o umorzenie

Data publikacji: 2009-10-13

Wielu moich znajomych, kiedy się spotykamy, wita mnie słowami: „ Już ok, dali ci spokój”. Nie wierzą, kiedy opowiadam im o niekończących się śledztwach. Ja też czasami nie wierzę, ale fakty są inne… Sprawa Serockiego, sprawa Łazienek Północnych, sprawa donosów sopockiego PiS-u i posła Kozaka, sprawa donosów dawnych sopockich działaczy PZPR, niedorzeczne donosy Julkego, trałowanie urzędu przez CBA, zainteresowanie agenta Tomasza….. Setki przesłuchanych świadków, niezliczone ekspertyzy, tomy akt, a przede wszystkim próba paraliżu dobrze funkcjonującego Urzędu Miasta Sopotu i dyskredytacji moich współpracowników i mojej osoby.


Moje Panie Mecenaski złożyły kolejne wnioski do prokuratury o umorzenie śledztwa, powołując się na posiadanie przez prokuraturę jedynie wycinków nagrań z rozmów, niespójnych, pewnie zmanipulowanych, ale nienoszących - nawet w tym stanie znamion przestępstwa rozmowy korupcyjnej. Ciekawe, że prokuratura z uporem zabrania mi dostępu do akt. Dlaczego nie mogę poinformować opinii publicznej o wynikach kolejnych ekspertyz? Jakie jeszcze bzdury naopowiadał Julke? Dlaczego zniszczył (a może jednak ukrył, w co bardziej wierzę) dyktafon? A jak odczytywać poznany ostatnio scenariusz wciągania przez CBA w zasadzkę Premiera RP Donalda Tuska – bardzo podobny do tego, jaki zastosował Julke? Jaka jest rola przecieków do Rzeczpospolitej? A może tak  ktoś by się zajął niszczącym dowody i prowokującym Premiera Julke? Czyżby miał status kogoś chronionego?


Sprawy samochodów… Gdyby nie twarde ultimatum moich obrońców - na pewno ujawniłbym ekspertyzy moje i …CBA, które zadałyby kłam zarzutom. (Niestety za ujawnienie ekspertyz prokuratury i CBA grożą mi dwa lata więzienia). A ile jeszcze czasu będzie obowiązywała organy ścigania definicja korupcji z ustawy o CBA- uznana przez Trybunał Konstytucyjny za nieprawidłową?! Nikt nigdy nie udowodnił mi – bo to niemożliwe – korupcji z Włodzimierzem Groblewskim. Na pewno nic mu za drogo nie sprzedałem, ani za tanio od Niego nie kupiłem
Odtajnia się obecnie najnowsze, dotyczące setek milionów, a trwające kilka dni śledztwa.  Dlaczego wobec tego, broni się opinii publicznej dostępu do  ekspertyz z mojego śledztwa, dlaczego łamie się prawa człowieka uniemożliwiając mnie i moim obrońcom dostępu do akt? Przecież już minęło ponad 400 dni !!! śledztwa.  Nigdzie na świecie nie jest  możliwa taka sytuacja. Chyba, że używa się służb i organów ścigania do celów politycznych.

Proponuje obstawiać – jaki będzie los następnych złożonych wniosków o umorzenie mojej sprawy….

 

powrót do aktualności
Copyright 2010 by Jacek Karnowski