SOPOCIANIE NIGDY SIĘ NIE PODDAJĄ !!!
BUDOWANIE OD NOWA SOPOCKIEJ KOSZYKÓWKI

Data publikacji: 2009-10-26


 
       Wiele osób z opozycji twierdzi,  że Sopotem zarządza się łatwo, bo to samograj. Mógłbym wskazać wiele miast w Polsce, a nawet w Europie, które przez lata marnowały swoje szanse, swoje świetne położenie, jak chociażby kilka lat temu Szczecin, czy miasta południowej Anglii. Sopot końca lat 80-tych to obraz nędzy i rozpaczy, zamkniętych plaż, hoteli czy dziurawych dachów i dziurawego budżetu. Ale Sopot podniósł się z tej klęski lat 80-tych - jak wygląda dziś nasze miasto - widać gołym okiem.
 
      Podobnie wygląda sprawa z sopocką koszykówką. Wielu mówiło, że wieloletnie sukcesy Prokom Trefl Sopot, zawdzięcza jedynie wsparciu finansowemu głównego sponsora. Ostatnio jednak sopocka koszykówka znalazła się - w wydawałoby się - beznadziejnej sytuacji. Wielu widziało już rolę Sopotu jedynie jako drugiej drużyny Asseco Prokom Gdynia, proponując nam rozgrywki w drugiej lidze. Kibice nie  wierzyli w taki przebieg sprawy. Kazimierz Wierzbicki - twórca sopockiej koszykówki i wielu sopockich radnych, wiernych kibiców Trefla Sopot od  15 lat, od czasów, kiedy zespół grał w trzeciej lidze, uparło się i  postanowiło nie odpuścić! Naszej drużynie kibicują Marszałek Kozłowski, Wojewoda i Prezydenci Gdańska. 
        Kazik Wierzbicki, poświęcając ogromne nakłady finansowe i nowy trener Karlis Muiznieks zbudowali nowy, ambitny zespół. Zespół o najniższym budżecie w polskiej lidze! 
 I tak po czterech meczach - z najsilniejszymi drużynami ligii,  w których odnieśliśmy dwa zwycięstwa: z wicemistrzem Polski Turowem i Czarnymi Słupsk, po dwóch drobnych porażkach we Włocławku i w Gdyni, gdzie Asseco Prokom sensacyjnie, niewielką przewagą punktów, pokonało Nas, wielokrotnych Mistrzów Polski - trzeba stwierdzić: warto było !!!  Warto było dla najlepszych w Polsce, wiernych drużynie z Sopotu Trójmiejskich Kibiców. Warto było dla sopockiej koszykarskiej młodzieży. Warto było postawić na takich zawodników jak: Kitzinger, Kuzminskas, Kadziulis, Ratajczak,  Majewski, Kowalczuk czy chociażby Sopocianin Kietliński i wielu innych. Koszykarze, Kibice i Klub z Sopotu o żółto-czarnych barwach pokazał, że nie można się poddawać, że zawsze trzeba walczyć!!! Wiara, walka i zwycięstwo- to od lata dewiza naszego klubu.
 
 
 
 
Cytat z oficjalnej strony TREFLA SOPOT :

"Za nami już cztery kolejki PLK, które pokazały, że mamy silny, rozwojowy zespół, który może powalczyć nawet z Mistrzem Polski i zwyciężyć nad Wicemistrzem. Nie daliśmy się do tej pory pokonać na własnym parkiecie, za co brawa należą się także Wam - bez tej wspaniałej żółto-czarnej atmosfery piłka zwycięstwo byłoby zdecydowanie trudniejsze!
Szczególne podziękowania kierujemy do wszystkich fanów, którzy dotarli wczoraj do gdyńskiej hali i w fantastyczny sposób motywowali cały zespół do walki. Dla Was właśnie stworzyliśmy ten Klub i z Wami chcemy świętować kolejne zwycięstwa! Mamy nadzieję, że będzie Was coraz więcej i razem na nowo zbudujemy w Sopocie mistrzowską drużynę

powrót do aktualności
Copyright 2010 by Jacek Karnowski