Wezwanie do Prokuratora | Jacek Karnowski - Prezydent Miasta Sopotu

Wezwanie do Prokuratora

Wezwanie do Prokuratora

Prezydent Sopotu Jacek Karnowski został wezwany do osobistego wstawiennictwa dziś (9 kwietnia 2009 roku) o godzinie 9.30 w Wydziale ds. Przestępczości Zorganizowanej w Sopocie w charakterze podejrzanego.
Kopia zawiadomienia jest do pobrania w dziale: Media.

Komentarz Jacka Karnowskiego:


Jak zwykle wezwania z Prokuratury są bardzo lakoniczne, tak jak setki wezwań z CBA dla sopockich urzędników. Po raz kolejny zastanawiam się komu tak bardzo przeszkadzam jako Prezydent Sopotu, żeby trzeba było uruchamiać tak wielką machinę aparatu państwowego. Przecież od początku wiele osób musiało wiedzieć, że Człowiek z Dyktafonem nie pokazał swojego oryginalnego urządzenia. Swoją drogą ciekawe kiedy ktoś w jednej dziesiątej prześwietli interesy pana Julke, Jego zakupy mieszkań, czy też majątek pana Kurskiego. Jestem w stanie uwierzyć panu ministrowi Zbigniewowi Ćwiąkalskiemu, że nie wiedział nic o braku oryginalnego nagrania i nośnika, ale cały czas się zastanawiam czy inni wiedzieli. A tak swoją drogą pod jakim kloszem ochronnym jest ten człowiek, który mnie pomówił? Zastanawiam się też, czy jednak dyktafon i oryginalne nagranie gdzieś przypadkiem nie są.
Swoją drogą zastanawiam się również czy pani minister Julia Pitera jest na urlopie, bo od czasu ujawnienia, że Prokuratura nie ma oryginałów – milczy.
Najdziwniejszy jest w tym wszystkim fałszywy motyw podawany przez pana Julke, mający podważyć mnie i Kancelarię „Prezydencką”, którą p. Julke razem ze mną oskarżał o próbę ukradzenia Domu Towarowego „Laura”.  Jak patrzę na te zarzuty, także w sprawie kupna samochodów, to cały czas nie rozumiem gdzie jest korupcja. Myślę, że są one warte tyle co zarzuty pana Julke. Rozumiem teraz dlaczego Prokuratura chciała zastosować wobec mnie areszt wydobywczy. Szkoda, że nie mogę powiedzieć o tym czego dowiedziałem się czytając kserokopię ekspertyz ze śledztwa. Ale mam nadzieje, że kiedyś Prokuratura pozwoli mnie i opinii publicznej zapoznać się z całymi aktami śledztwa.
Ale na razie obawiam się, że Prokuratura i CBA będzie musiało zrobić użytek ze swojego półtorarocznego śledztwa wobec jednej z najlepszych inwestycji nie tylko w Sopocie ale i Polsce – Centrum Haffnera. I tak oto wszyscy samorządowcy i urzędnicy państwowi zobaczą, że miałem rację kiedy mówiłem, że 3 razy PPP należy zmienić na 4 razy PPP. Bo zamiast Partnerstwo Publiczno Prywatne należałoby mówić: Partnerstwo Publiczno Prywatno Prokuratorskie. Bo po naszych doświadczeniach z jedną z najlepszych inwestycji zmieniających oblicze Sopotu, będą widzieli zamiast korzyści dla swoich miast, Prokuraturę, CBA, ABW i CBŚ. I tak zamiast rozwoju gospodarczego będziemy myśleli o tym, żeby chronić własne siedzenia.
Tak więc wszystkie kraje się rozwiną, a my będziemy finansować dwudziestą którąś służbę, mającą prawo do podsłuchów.
A tak na wszelki wypadek, wszystkim mieszkańcom i przyjaciołom Sopotu w Wielki Czwartek zdrowych, spokojnych świąt. Życzę, żeby w naszym kraju rządził zdrowy rozsądek, a nie służby.

Podziel się
Opinią

Wypełnij poniżej formularz kontaktowy



Zgodnie z RODO zbieramy Państwa dane dla potrzeb realizacji usługi.